1 kwietnia dla Starszaków z naszego przedszkola był radosnym i zabawnym dniem. Płataliśmy sobie figle, nie braliśmy wszystkiego na poważnie i traktowaliśmy psikusy z przymrużeniem oka. Na początku buty postanowiły uciec z szatni. Na szczęście znaleźliśmy je na chodach. Później czytaliśmy śmieszne wiersze, wspólnie wykonywaliśmy radosne ćwiczenia ruchowe i przyklejaliśmy sobie do pleców śmieszne miny i ilustracje tak aby druga osoba tego nie zauważyła. Prima Aprilis w przedszkolu był dniem pełnym żartów, radości i uśmiechu.

/M. Bryk/